Teraz jest 28 lip 2026, o 23:14


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 82 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Esencja tradycji duchowej
PostNapisane: 15 mar 2010, o 16:31 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
Purnaprajna napisał(a):
Brajasundari napisał(a):
Myślę drogi Prabhu, ze nieco przekręciłeś znaczenie tego co powiedział Śrila Prabhupada. I wyjąłes to z kontekstu 8)

Czyżbyś znowu nie dostrzegła esencji, tylko szczegóły? 8)



Myślę, że nasza tożsamość to esencja a nie szczegół - jivera svarupa haya krsnera nitya dasa. Nigdy nie słyszałam żeby Srila Prabhupada użył innej definicji odnośnie tożsamosci jivy


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Esencja tradycji duchowej
PostNapisane: 15 mar 2010, o 19:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Odnośnie współpracy w varnaśrama w celu wprowadzenia tradycji duchowej dziś znalazłem jeszcze dodatkowo bardzo interesujący frag. znaczenia SP

Ten wzajemny związek jest nazywany bhakti-karya. Jest pewien wspaniały werset, który opisuje związek obustronny korzystnych interesów bramina i ksatriyi (ksatram dvijatvam). Ksatram oznacza "porządek królewski", a dvijatvam oznacza "porządek bramiński". Te dwa porządki dążą do wspólnego celu. Porządek królewski chroni braminów, by mogli kultywować duchowy rozwój w społeczeństwie, zaś bramini udzielają porządkowi królewskiemu wartościowych instrukcji, które dotyczą sposobu, w jaki państwo i obywatele mogą stopniowo wznieść się na platformę duchowej doskonałości.

i jeszcze

03.22.03 Znaczenie: Szczególnym przeznaczeniem ksatriyów jest utrzymywanie braminów; gdy bowiem są chronieni bramini, wówczas chroniona jest głowa cywilizacji. Bramini są uważani za głowę społecznego ciała; gdy głowa jest jasna i nie wariuje, wówczas wszystko znajduje się na swoim miejscu. Pan został opisany w następujący sposób: namo brahmanya-devaya go-brahmana-hitaya ca. Ta modlitwa oznacza, że Pan chroni szczególnie braminów i krowy, a następnie zapewnia ochronę wszystkim członkom społeczeństwa (jagad-dhitaya). Zgodnie z Jego wolą, powszechny dobrobyt zależy od ochrony krów i ochrony braminów, zatem kultura bramińska i ochrona krów są podstawowymi zasadami ludzkiej cywilizacji. Szczególnym przeznaczeniem ksatriyów jest ochrona braminów, jako że taka jest najwyższa wola Pana: go-brahmana-hitaya ca. Tak jak serce jest niezwykle ważną części ciała, tak bramini są ważnym elementem ludzkiego społeczeństwa. Ksatriyowie są bardziej niczym całe ciało, lecz choć całe ciało jest większe niż serce, serce jest ważniejsze.

Jeśli będziemy chronić braminów, czyli wartości, czyli będziemy rozwijać w nas cechy bramińskie, to jest szansa, że serce się wzmocni i kultura duchowa się zamanifestuję w szerszych kręgach...współpracując w tym celu osiągniemy łaskę Kryszny jako, że Kryszna opiekuję się braminami... w innym wypadku czeka nas degradacja...
Śrila Prabhupad pisze, że kiedy system varnasrama się degraduje zastępuje go system kastowy...

Cywilizacja Indii; której podstawą są cztery varny i aśramy, podupadła, ponieważ uzależniła się od cudzoziemców, czyli tych, którzy nie przestrzegali zasad cywilizacji varnaśrama. W ten sposób system varnaśrama został zdegradowany teraz do systemu kastowego.

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Esencja tradycji duchowej
PostNapisane: 16 mar 2010, o 05:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lis 2006, o 05:39
Posty: 506
Lokalizacja: Jerryloka
jedną z cech bramina jest prawdomówność

_________________
www.kryszna.info - nowości wydawnicze
PJN - Prasadam Jest Najważniejsze


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Esencja tradycji duchowej
PostNapisane: 16 mar 2010, o 09:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
naturalbeat napisał(a):
jedną z cech bramina jest prawdomówność

Co więcej, zgodnie ze Śrimad Bhagawatam prawdomówność jest sarva-varnika dharma, czyli obowiązkiem każdej warny:

"Obowiązkami dla wszystkich czterech klas społeczeństwa są: nieużywanie przemocy, prawdomówność, szczerość, pragnienie szczęścia i dobrobytu dla wszystkich, wolność od pożądania, gniewu i chciwości." (ŚB 11.17.21)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Esencja tradycji duchowej
PostNapisane: 16 mar 2010, o 09:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Brajasundari napisał(a):
Myślę, że nasza tożsamość to esencja a nie szczegół - jivera svarupa haya krsnera nitya dasa. Nigdy nie słyszałam żeby Srila Prabhupada użył innej definicji odnośnie tożsamosci jivy


Nie wiem czy zauważyłaś, ale od jakiegoś czasu nie rozmawiamy tu o filozofii, ale o religii uwarunkowanej duszy, czyli o kulturze varnaśramy, która jest esencją praktyczności, dla nas, czyli osób przywiązanych do materii, a nie do Kryszny. W tym sensie varnaśrama stanowi naszą tożsamość, ponieważ jest ona zgodna z inherentną naturą żywej istoty.

Religia, czy kultura varnaśramy pomaga nam więc zaangażować naszą uwarunkowaną naturę w służbę dla Pana, o co ostatecznie chodzi. Nawet wyzwolone osoby nie mają problemu z taką identyfikacją, ponieważ jej zasady nie tylko tkwią w ich naturze, ale i są kultywowane w świecie duchowym, zarówno przez samego Krysznę, jak też i Jego bhaktów.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Esencja tradycji duchowej
PostNapisane: 16 mar 2010, o 11:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Purnaprajna napisał(a):
naturalbeat napisał(a):
jedną z cech bramina jest prawdomówność

Co więcej, zgodnie ze Śrimad Bhagawatam prawdomówność jest sarva-varnika dharma, czyli obowiązkiem każdej warny:

"Obowiązkami dla wszystkich czterech klas społeczeństwa są: nieużywanie przemocy, prawdomówność, szczerość, pragnienie szczęścia i dobrobytu dla wszystkich, wolność od pożądania, gniewu i chciwości." (ŚB 11.17.21)


Czy chodzi tu o przemoc fizyczną? Czy też mentalną?
Np. wymuszanie pewnych zachowań, które przez kogoś są uważane za słuszne.

Czy broniąca się przed przemocą żywa istota może skłamać dla świętego spokoju?

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Esencja tradycji duchowej
PostNapisane: 16 mar 2010, o 13:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Divya napisał(a):
Czy chodzi tu o przemoc fizyczną? Czy też mentalną?
Np. wymuszanie pewnych zachowań, które przez kogoś są uważane za słuszne.


Zasada ahimsy musi być ona połączona z wiedzą o subtelnym prawie karmy, którego rezultatem jest przyjemność lub cierpienie, oraz przede wszystkim musi być połączona z Kryszną. Bez wiedzy o świadomości Kryszny i prawie karmy, generalnie będziemy zawsze praktykować przemoc w stosunku do siebie samych, jak i do innych, nawet nie będąc tego świadomymi. Natomiast posiadając tą wiedzę, możemy nawet w niektórych przypadkach zadawać innych fizyczny i psychiczny ból, i nadal praktykować ahimsę.

Przykładowo, spełnianie ofiary ze zwierząt w innych yugach, nie było sprzeczne z ahimsą, dlatego, że było to progresywne działanie zgodne z dharmą i przynosiło wyższą korzyść wszystkich zainteresowanym. Wymuszanie pewnych właściwych, bo zgodnych z dharmą zachowań w stosunku do przestępcy, lub wymierzenie mu bolesnej kary, też jest zgodne z ahimsą, gdyż zapewnia spokój i prawidłowe funkcjonowanie innych członków społeczeństwa, a także pomaga w zrozumieniu, że sprawianie bólu innym, jest związane z własnym cierpieniem.

Natomiast kultura, w której w imię miłosierdzia i nieużywania przemocy nie odbiera się np. zabijającym z premedytacją mordercom życia, ale na koszt podatników, do końca życia się ich utrzymuje, lub co gorsza, ponownie pozwala im stać się częścią normalnego społeczeństwa, jest pozbawioną ahimsy, przepełnioną okrucieństwem kulturą, gdyż nie tylko naraża innych ludzi na ponowne z ich strony ataki, ale i przysparza samemu przestępcy dodatkowego, zupełnie niepotrzebnego cierpienia, jako że w przyszłym życiu, ponownie będzie on musiał cierpieć za swój czyn, jedynie z powodu ignorancji liederów, co do dharmicznych praw opartych na prawie karmy.

Innymi słowy, jeżeli zadanie komuś bólu i cierpienia jest zgodne z śastrycznymi nakazami lub jeszcze lepiej, jest związane z bezpośrednim sprawieniem Krysznie przyjemności, poprzez działanie na transcendentnej pozycji, tak jak jak to działo się przypadku Arjuny na polu bitwy pod Kurukszetrą, to jest ono zgodne z zasadą ahimsy. Natomiast, tzw "ahimsa" bez wiedzy o dharmie jest generalnie jedynie w kategorii ugra-karmy i vikarmy.

Ostatecznie, brak zainteresowania Bogiem, samorealizacją i ustanowionymi przez Krysznę subtelnymi prawami natury, powoduje, że bezustannie zadajemy sobie oraz innym cierpienie (a dokładnie duszy), poprzez wzajemne zachęcanie się do pozostania w tymczasowym świecie, opartym na przemocy narodzin, chorób, starości i śmierci. Taka mentalność jest jak najdalsza ahimsie. Dlatego jakiekolwiek mówienie o nieużywaniu przemocy, bez darzenia Boga odpowiednim szacunkiem, oraz pełnienia dla Niego służby oddania jest jedynie farsą i głośnym śmiechem na sali.

Potwierdza to Śrila Prabhupada w swojej definicja ahimsy z Bg. 13.8-12:

"Łagodność (ahimsa) na ogół rozumie się jako niezabijanie i nieszkodzenie ciału, lecz w rzeczywistości łagodność oznacza nieprzysparzanie innym trosk. Ludzie na ogół usidleni są przez ignorancję, tkwiąc bardzo mocno w materialnej koncepcji życia, i bezustannie cierpią z powodu różnych materialnych bolączek. Jeśli więc ktoś nie prowadzi ich do wiedzy duchowej, praktykuje przemoc. Należy zatem czynić wszystko w celu dostarczenia ludziom prawdziwej wiedzy, tak aby będąc oświeconymi, mogli uwolnić się z materialnych sideł. To właśnie nazywa się nieużywaniem przemocy".

Z góry zaznaczam, że palenie innych żywcem na stosie w imię religii jest oczywiście przeciwne ahimsie, chociażby z tego względu, że świadomość takiej osoby jest prano-mayiczna, gdzie jedynie z powodu osobistych, relatywnych sentymentów, staramy się "pomóc" nawrócić innych na tzw. "właściwą i jedyną drogę", co bardzo różni się jakością i motywacją od wyższego stanu świadomości jnana-mayi, czyli społecznych zasad opartych na konkretnych, boskich wskazówkach i wiedzy śastr. Weryfikacja tego, czy ktoś działa w zgodzie z śastrami i dharmą jest względnie prosta i dlatego nie ma potrzeby podnoszenia larum, i podawania argumentów w stylu, że przecież "w kulturze wedyjskiej też byli i są oszuści".

Divya napisał(a):
Czy broniąca się przed przemocą żywa istota może skłamać dla świętego spokoju?

Tak. Zgodnie z dharma-śastrą, uczynienie tzw. moralnie naganne czynu jak kłamstwo, złożenie fałszywej przysięgi chroniąc własne życie lub innych, chroniąc bogactwo, dobro innych i dharmę, lub nawet zabicie kogoś w obronie własnej lub innych, nie jest niedharmiczne i nie ma za to negatywnych reakcji karmicznych. Wręcz przeciwnie, za mówienie prawdy lub nawet za milczenie, które może wzbudzić podejrzliwość napastników, czego konsekwencją jest utrata życia innych, ponosi się grzeszne reakcje, z pójściem do piekła włącznie. Bhiszma mówi o tym w Mahabharacie, w rozmowie z Yudhisztirą.

W zachodniej filozofii stanowi to etyczny problem, w formie ścierania się poglądów pomiędzy zwolennikami konsekwencjonalizmu, a deontologii.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Esencja tradycji duchowej
PostNapisane: 16 mar 2010, o 22:11 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
Purnaprajna napisał(a):
Nie wiem czy zauważyłaś, ale od jakiegoś czasu nie rozmawiamy tu o filozofii, ale o religii uwarunkowanej duszy, czyli o kulturze varnaśramy, która jest esencją praktyczności, dla nas, czyli osób przywiązanych do materii, a nie do Kryszny. W tym sensie varnaśrama stanowi naszą tożsamość, ponieważ jest ona zgodna z inherentną naturą żywej istoty.


Nie wiem czy zauwazyłes Prabhuji, ale to ja załozyłam ten watek, mam wiec chyba prawo wnikac czy dyskusja odpowiada na moje wątpliwości :wink:

Cytuj:
Religia, czy kultura varnaśramy pomaga nam więc zaangażować naszą uwarunkowaną naturę w służbę dla Pana, o co ostatecznie chodzi. Nawet wyzwolone osoby nie mają problemu z taką identyfikacją, ponieważ jej zasady nie tylko tkwią w ich naturze, ale i są kultywowane w świecie duchowym, zarówno przez samego Krysznę, jak też i Jego bhaktów.



To że cos pomaga, nie czyni tego naszą tożsamością. Nie zgadzam sie, że jest ona wrodzoną cechą duszy, gdzie są na to dowody?

Co do varnasramy w swiecie duchowym, to nie ma ona nic wspólnego z tym co sie dzieje w świecie uwarunkowanym. Pewne elementy varnasramy sa potrzebne dla celów lila, ale poza tym nie istnieją. Gdzie są na Goloce bramini oprócz Madhumangala? O ksatriyach wogole nie słyszałam... siudrowie moze czasami sie gdzies przewina przejazdem, ale społeczność pasterska Vrindavan to społecznośc vaisyów i zachowuje sie zgodnie z cechami charakterystycznymi dla tej warstwy społecznej. Co to ma jednak ma wspólnego z nami, uwarunkowanymi i żyjacymi tutaj...
A jesli chodzi o kwestie aśramów w krsna-lila to chyba wszyscy się zgodzą, że nie mamy tu czego naśladować za bardzo. Lila to lila, biorą w tym udział osoby pozbawione materialnego pożądania i pragnień innych niż zadowolenie Kryszny

Czemu Pan Caitanya powiedział: nie jestem braminem, ksatriya, vaisya, sudrą, sannyasinem, brahmacarinem, ani grihastha, jestem sługa Kryszny?

Pamietam jaka panikę przed laty wywołała książka pewnego ex-nauczyciela duchowego, który nawoływał do podzielenia społeczności bhaktów na varny i zaklasyfikowanie kazdego odpowiednio. :shock:
Pomijajac juz oczywiście fakt, że pomysł nie był i tak realny, to czemu miałoby to słuzyć? Kto szczerze praktykuje proces duchowy po jakimś czasie odkryje swoje skonnosci, co bedzie produktem ubocznym jego praktyki. ale jesli zamiast praktykować bhakti zajmie sie odkrywaniem czy jest w 60 procentach vaisyą, a w 40 % sudrą, to co mu z tego przyjdzie?

Śrila Prabhupada mówił do ludzi na różnych poziomach i cytowany przez Ciebie wykład miał za publiczność zwykłych ludzi w Indiach, niewielbicieli. Od czegoś trzeba zaczynac proces duchowy kiedy ktos nie ma sukriti i varnasrama jest dobrym startem. Ale kiedy ktos juz ma kontakt z bhakti, nie musi sie tak bardzo przejmować varnaśramą odnosnie swojej osoby, chociaż na ogół jej nie lekceważy ze wzgledu na dobro innych (przykład- Goswami z Vrindavan czy Haridas Thakur)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Esencja tradycji duchowej
PostNapisane: 17 mar 2010, o 00:15 

Dołączył(a): 25 lis 2006, o 21:25
Posty: 154
Lokalizacja: ziemica Dziadoszan
Brajasundari napisał(a):
Ale kiedy ktos juz ma kontakt z bhakti, nie musi sie tak bardzo przejmować varnaśramą odnosnie swojej osoby, chociaż na ogół jej nie lekceważy ze wzgledu na dobro innych (przykład- Goswami z Vrindavan czy Haridas Thakur)


Wydaje się zatem, że powinniśmy iść w ich ślady i jej nie lekceważyć.

_________________
wierzę w las, wierzę w łąkę i noc w czasie której rośnie zboże (Thoreau)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Esencja tradycji duchowej
PostNapisane: 17 mar 2010, o 07:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Brajasundari napisał(a):
To że cos pomaga, nie czyni tego naszą tożsamością. Nie zgadzam sie, że jest ona wrodzoną cechą duszy, gdzie są na to dowody?

Daivi-varnaśrama nie jest wrodzoną cechą duszy, ale naturalną kulturą czystej duszy. Z tego względu, w naturalny sposób wyzwolony bhakta będzie się z nią identyfikował, a nie przeciwstawiał.

Brajasundari napisał(a):
Co do varnasramy w swiecie duchowym, to nie ma ona nic wspólnego z tym co sie dzieje w świecie uwarunkowanym. Pewne elementy varnasramy sa potrzebne dla celów lila, ale poza tym nie istnieją. Gdzie są na Goloce bramini oprócz Madhumangala? O ksatriyach wogole nie słyszałam... siudrowie moze czasami sie gdzies przewina przejazdem, ale społeczność pasterska Vrindavan to społecznośc vaisyów i zachowuje sie zgodnie z cechami charakterystycznymi dla tej warstwy społecznej. Co to ma jednak ma wspólnego z nami, uwarunkowanymi i żyjacymi tutaj...

Swoją prywatną, a w dodatku błędną opinią, szerzysz nie tylko chaos i anarchię społeczną, ale i ograniczasz świat duchowy wyłącznie do Goloki Vrindavany. ;) :) Są także planety Vaikuntha, gdzie varnaśrama też istnieje, oraz przede wszystkim świat duchowy zamanifestowany tu na Ziemii np. w okręgu Mathury i Nawadwipy. To, że o czymś nie słyszałaś, nie jest żadnym dowodem na to, że daivi-varnaśrama nie funkcjonuje w całej swojej rozpiętości w świecie duchowym, włączając w to Goloka Vrindavanę. Polecam "Kryszna Book".

Poza tym, jest powiedziane, że Najwyższy Pan inkarnuje na Ziemii, tylko w społeczeństwie praktykującym kulturę varnaśramy. Dlatego nigdy nie pojawia się Polsce lub na Kostaryce. Sam ten fakt, już powinien dać nam do myślenia, jak ważną rzeczą dla Jego lila jest usytuowanie ich w kulturze varnaśrama-dharmy.

Zasady kultury varnaśramy są zawsze identyczne, tu czy tam. Nie ma jednej varnaśramy dla świata materialnego, a drugiej dla duchowego. Różny może być motyw jej kultywacji (daivi kontra asura-varnaśrama), ale kultura jest ta sama. My jednak mówimy tu wyłącznie o czystej, świadomej Kryszny kulturze daivi-varnaśramy.

Osoba która twierdzi, że intonowanie Hare Kryszna nie zawiera w sobie duchowych aspektów kultury służenia, być może kiedyś dostrzeże, że ze swoimi ograniczonymi poglądami, nie ma żadnego dostępu do Kryszna-lila, które odbywa się właśnie w kulturowych ramach zorganizowanego według daivi-varnaśramy społeczeństwa i specyficznych zachowań jednostek, odpowiednio do miejsca, czasu i okoliczności, których ta kultura jest podstawą. Te naturalne, duchowe formy zachowań czterech warn i aśramów zgodnie z kala, deśa i patra, zawierają w sobie wszelkie możliwe czynności służby oddania, sprawiające Krysznie przyjemność. Wszystko się w nich mieści, czyli każda czynność duchowych zmysłów. Tam też jedzą, noszą ubrania i mają swoje zwyczaje. To wszystko zawiera się w kulturze daivi-varnaśramy.

Bhakti Vidya Purna Maharaja wyjaśnia, że varnaśrama musi być zrozumiana jako naturalne ludzkie związki w tym świecie, które naśladują kulturę i praktykę doskonałych istot w świecie duchowym. Innym słowy, varnaśrama jest kulturą, za którą podążamy, aby stać się tak doskonałymi jak ci, na duchowej platformie, którzy już nią podążają.

Maharaja mówi, że w świecie duchowym jest najczystsza forma daivi-varnaśramy, która nie dotyczy uwarunkowanej natury, ale konstytucjonalnej natury jivy. Innymi słowy, daivi-varnaśrama w świecie duchowym jest aplikowana na konstytucjonalną naturę, a tutaj na uwarunkowaną naturę. Z tego powodu, istnieją różne aspekty i etapy w których rezygnujemy z pewnym rzeczy, co świadczy o procesach zmian z uwarunkowanego stanu podążania za varnaśramą, do konstytucjonalnego stanu podążania za varnaśramą.

Maharadża podsumowuje, że musimy zawsze pamiętać, że nadrzędnym i jedynym celem varnaśramy jest wzniesienie nas z platformy uwarunkowania, na platformę transcendencji. A czynimy to poprzez zaangażowanie naszych zmysłów w te same czynności, w które angażują swoje zmysły ci na transcendentalnej platformie. Różnica jest tylko taka, że oni zawsze pamiętają o Krysznie, a my nie. Z tego względu, oni robią to w naturalny sposób, a my musimy robić to zgodnie z przepisanymi zasadami.

Innymi słowy, varnaśrama jest duchową kulturą w praktyce. Jeżeli więc sądzisz, że Kryszna stworzył kulturę varnaśramy jako coś zupełnie przeciwnego naturze jivy, to bardzo się mylisz.

Brajasundari napisał(a):
Ale kiedy ktos juz ma kontakt z bhakti, nie musi sie tak bardzo przejmować varnaśramą odnosnie swojej osoby, chociaż na ogół jej nie lekceważy ze wzgledu na dobro innych (przykład- Goswami z Vrindavan czy Haridas Thakur)


Bhakti Vidya Purna Maharadża wyjaśnia, że ktoś na platformie bhavy nie musi podążać varnaśramą w tym świecie, ponieważ już podąża za varnaśramą w świecie duchowym. Bhava oznacza, że ktoś będąc na duchowej platformie, służy na tej platformie, postępując zgodnie z kulturą świata duchowego. Służąc na Goloce, taka osoba nie mówi, "tu we Vrindavanie, robią wszystkie rzeczy w bardzo specyficzny sposób, zgodny z kulturą varnaśramy, ale ja w ogóle nie dbam o varnaśramę. Nanda Maharadża jest królem, ale to mnie w ogóle nie obchodzi i nie dotyczy. Nie jest przecież dla mnie żadnym autorytetem." Oczywiście nie. Natomiast, postępuje ona zgodnie z normami zachowań społecznych varnaśramy, gdyż jest to kultura świata duchowego, czyli służba oddania w praktyce.

Pierwszymi elementami tej kultury, na liście 64 zasad służby oddania jest szacunek dla autorytetu i służba dla niego. Stąd najpierw przyjmujemy autorytet mistrza duchowego i zaczynamy mu służyć. Podobnie jest w świecie duchowym, gdzie zawsze przyjmujemy najpierw autorytet innych bhaktów i pokornie podążamy w ich ślady starając się ich zadowolić. A cóż to innego niż duchowa kultura daivi-varnaśramy?

Warto też jeszcze raz przypomnieć to, co już uprzednio pisaliśmy, że kultura daivi-varnaśrama-dharmy zawiera już w sobie Bhagavata i Pancaratrę. Daivi-varnaśrama-dharma nie jest więc zaledwie jakimś oderwaną od służby oddania łatką dla duchowych niezguł, ale pełnoprawną kulturą życia duchowego w każdym miejscu we wszechświecie i poza nim.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Esencja tradycji duchowej
PostNapisane: 17 mar 2010, o 09:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 paź 2006, o 18:33
Posty: 437
Lokalizacja: Milicz i okolice
Divya napisał(a):

Czy broniąca się przed przemocą żywa istota może skłamać dla świętego spokoju?


Może..., ale czy to będzie służba oddania? Czy dla świętego spokoju można tylko kłamać, czy tez zrobić coś więcej? :wink:

_________________
jaya jaya śri caitanya jaya nityananda jaya advaita candra jaya gaura bhakta vrnda


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Esencja tradycji duchowej
PostNapisane: 17 mar 2010, o 13:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Trisama napisał(a):
Divya napisał(a):

Czy broniąca się przed przemocą żywa istota może skłamać dla świętego spokoju?


Może..., ale czy to będzie służba oddania? Czy dla świętego spokoju można tylko kłamać, czy tez zrobić coś więcej? :wink:

A daj Ty mu święty spokój Prabhu. ;) Ale uwaga jak najbardziej trafna. :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Esencja tradycji duchowej
PostNapisane: 17 mar 2010, o 21:25 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
Purnaprajna napisał(a):
Swoją prywatną, a w dodatku błędną opinią, szerzysz nie tylko chaos i anarchię społeczną, ale i ograniczasz świat duchowy wyłącznie do Goloki Vrindavany. ;) :) Są także planety Vaikuntha, gdzie varnaśrama też istnieje, oraz przede wszystkim świat duchowy zamanifestowany tu na Ziemii np. w okręgu Mathury i Nawadwipy. To, że o czymś nie słyszałaś, nie jest żadnym dowodem na to, że daivi-varnaśrama nie funkcjonuje w całej swojej rozpiętości w świecie duchowym, włączając w to Goloka Vrindavanę. Polecam "Kryszna Book".


No i zostałam burzycielką we wszystkich systemach planetarnych. Ograniczyłam swiat duchowy i chyba juz nawet do piekła mnie nie wyslą, bo powiem ze nie wierzę we władzę szatana i zniszczę im cały porzadek społeczny :lol:

Myslę, że sie nie rozumiemy, no ale trudno... Chyba jedyna "planetą" duchową gdzie varnasrama moze sie w pełni pokazać jest Ayodhya... ale... tak czy inaczej, Goloka, Vaikuntha czy Ayodhya, czy jesttam ktos o kim mozna obiektywnie powiedzieć, że jest tam braminem, ksatriya czy vaisyą, skoro kazdy jest sługą, czyli z punktu widzenia varnasramy- sudrą?


Cytuj:
Poza tym, jest powiedziane, że Najwyższy Pan inkarnuje a jesli na Ziemii, tylko w społeczeństwie praktykującym kulturę varnaśramy. Dlatego nigdy nie pojawia się Polsce lub na Kostaryce. Sam ten fakt, już powinien dać nam do myślenia, jak ważną rzeczą dla Jego lila jest usytuowanie ich w kulturze varnaśrama-dharmy.


Fajnie sie dowiedzieć, ze ryby i żółwie tez praktykuja varnasramę :twisted: Najwyższy Pan moze się pojawic wszędzie gdzie zechce i nikt Mu nie przeszkodzi, i jesli zechce pojawi sie tam tez wzorcowa varnasrama. Pan inkarnuje w kazdym gatunku zycia i Srimad Bhagavatam mówi o tym. To znaczy ze inkarnuje równiez wsród niecywilizowanych ludzi

Cytuj:
Zasady kultury varnaśramy są zawsze identyczne, tu czy tam. Nie ma jednej varnaśramy dla świata materialnego, a drugiej dla duchowego. Różny może być motyw jej kultywacji (daivi kontra asura-varnaśrama), ale kultura jest ta sama. My jednak mówimy tu wyłącznie o czystej, świadomej Kryszny kulturze daivi-varnaśramy.

Osoba która twierdzi, że intonowanie Hare Kryszna nie zawiera w sobie duchowych aspektów kultury służenia, być może kiedyś dostrzeże, że ze swoimi ograniczonymi poglądami, nie ma żadnego dostępu do Kryszna-lila, które odbywa się właśnie w kulturowych ramach zorganizowanego według daivi-varnaśramy społeczeństwa i specyficznych zachowań jednostek, odpowiednio do miejsca, czasu i okoliczności, których ta kultura jest podstawą. Te naturalne, duchowe formy zachowań czterech warn i aśramów zgodnie z kala, deśa i patra, zawierają w sobie wszelkie możliwe czynności służby oddania, sprawiające Krysznie przyjemność. Wszystko się w nich mieści, czyli każda czynność duchowych zmysłów. Tam też jedzą, noszą ubrania i mają swoje zwyczaje. To wszystko zawiera się w kulturze daivi-varnaśramy.


Na Boga, jakie inne zasady prócz czystej miłosci do Kryszny rządzą światem duchowym? Nikt tam nikogo nie zmusza do varnasramy, nikt nawet nie słyszał o zadnej varnasramie, a żywe istoty zachowuja się zgodnie z pragnieniem Kryszny spontanicznie.

Cytuj:
Bhakti Vidya Purna Maharaja wyjaśnia, że varnaśrama musi być zrozumiana jako naturalne ludzkie związki w tym świecie, które naśladują kulturę i praktykę doskonałych istot w świecie duchowym.


i dlatego jestem przekonana, że Maharaja wie o czym mowi, słowo naturalne jest tu kluczem. Zachowanie mieszkańców goloki czy Vaikunthy jest naturalne, do głowy im nawet nie przychodzi, że "muszą przyjąć autorytet". przyjmuja autorytet z powodu miłosci!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Esencja tradycji duchowej
PostNapisane: 17 mar 2010, o 21:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
W sumie Brajasundari, to empatyzuję z Twoimi wątpliwościami, bo przez łaskę Bhakti Vidya Purny Swamiego, sam dopiero co się ich pozbywam, a miałem bardzo podobne. Maharadża powiedział, że w większość bhaktów w ISKCONie, podając między innymi argumenty podobne do Twoich w tym wątku, w ogóle nie rozumie, czym jest w istocie varnaśrama, i stąd ma tego typu błędne przekonania i wyobrażenia. Niewielu też zdaje sobie sprawę, jak jest ona ważna w naszym życiu duchowym. A więc nie jesteś sama, ale w sporym tłumie. ;) :)

Co więcej, Maharadża stwierdził, że nawet niektórzy ISCKONowi guru, w imię źle pojętej yukta-vairagyi, aktywnie zniechęcają bhaktów do varnaśramy, prezentując ją jako coś przestarzałego, niepraktycznego i na co nie ma miejsca we współczesnym społeczeństwie, nie rozumiejąc, że czasy się zmieniły, ale inherentna natura ludzka nie. A to jej właśnie dotyczy varnaśrama-dharma.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Ostatnio edytowano 17 mar 2010, o 22:11 przez Purnaprajna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Esencja tradycji duchowej
PostNapisane: 17 mar 2010, o 22:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Purnaprajna napisał(a):
Trisama napisał(a):
Divya napisał(a):

Czy broniąca się przed przemocą żywa istota może skłamać dla świętego spokoju?


Może..., ale czy to będzie służba oddania? Czy dla świętego spokoju można tylko kłamać, czy tez zrobić coś więcej? :wink:

A daj Ty mu święty spokój Prabhu. ;) Ale uwaga jak najbardziej trafna. :)


... jeśli ktoś prawdziwie pragnie spokoju, musi przyłączyć się do ruchu świadomości Krsny i zawsze angażować się w bhagavata-dharmę. Zaangażowanie w bhagavata-dharmę rozprasza wszelką ignorancję i pasję, a kiedy znika ignorancja i pasja, uwalniamy się od chciwości i pożądania. Osoba wolna od chciwości i pożądania osiąga kwalifikacje bramińskie, a kiedy osoba o takich kwalifikacjach czyni dalszy postęp, sytuuje się na platformie Vaisnava. Jedynie na platformie Vaisnava można rozbudzić swą uśpioną miłość do Boga, a kiedy tylko ktoś to robi, jego życie staje się sukcesem.



co do varnaśramy o której pisze Purna Prabhu

Obecnie społeczeństwo ludzkie szczególnie kultywuje cechę ignorancji (tamo-gunę), chociaż mogą występować w nim również pewne symptomy pasji (rajo-guny). Cała populacja świata, pełna kamy i lobhy, pożądania i chciwości, składa się przeważnie z śudrów i paru vaiśyów, a stopniowo dojdzie do tego, że będą jedynie śudrowie. Według doktryny komunizmu, właścicielem wszystkiego powinno być państwo. Lecz ruch świadomości Krsny, szerząc tę samą ideę, za właściciela wszystkiego przyjmuje Boga. Ludzie nie mogą tego zrozumieć, ponieważ nie mają świadomości Boga, lecz ruch świadomości Krsny może pomóc im zrozumieć Boga i to, że wszystko należy do Niego. Ponieważ wszystko jest własnością Boga i wszystkie żywe istoty - nie tylko ludzie, lecz nawet zwierzęta, ptaki, rośliny itd. - są dziećmi Boga, każdy ma prawo żyć na koszt Boga w świadomości Boga. Na tym polega istota ruchu świadomości Krsny.

otwieram na chybił trafił i masz ci los :) Srila Prabhupad pisze o tym w jednym znaczeniu Adi 08.21

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 82 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL