Brajasundari napisał(a):
To że cos pomaga, nie czyni tego naszą tożsamością. Nie zgadzam sie, że jest ona wrodzoną cechą duszy, gdzie są na to dowody?
Daivi-varnaśrama nie jest wrodzoną cechą duszy, ale naturalną kulturą czystej duszy. Z tego względu, w naturalny sposób wyzwolony bhakta będzie się z nią identyfikował, a nie przeciwstawiał.
Brajasundari napisał(a):
Co do varnasramy w swiecie duchowym, to nie ma ona nic wspólnego z tym co sie dzieje w świecie uwarunkowanym. Pewne elementy varnasramy sa potrzebne dla celów lila, ale poza tym nie istnieją. Gdzie są na Goloce bramini oprócz Madhumangala? O ksatriyach wogole nie słyszałam... siudrowie moze czasami sie gdzies przewina przejazdem, ale społeczność pasterska Vrindavan to społecznośc vaisyów i zachowuje sie zgodnie z cechami charakterystycznymi dla tej warstwy społecznej. Co to ma jednak ma wspólnego z nami, uwarunkowanymi i żyjacymi tutaj...
Swoją prywatną, a w dodatku błędną opinią, szerzysz nie tylko chaos i anarchię społeczną, ale i ograniczasz świat duchowy wyłącznie do Goloki Vrindavany.

Są także planety Vaikuntha, gdzie varnaśrama też istnieje, oraz przede wszystkim świat duchowy zamanifestowany tu na Ziemii np. w okręgu Mathury i Nawadwipy. To, że o czymś nie słyszałaś, nie jest żadnym dowodem na to, że daivi-varnaśrama nie funkcjonuje w całej swojej rozpiętości w świecie duchowym, włączając w to Goloka Vrindavanę. Polecam "Kryszna Book".
Poza tym, jest powiedziane, że Najwyższy Pan inkarnuje na Ziemii, tylko w społeczeństwie praktykującym kulturę varnaśramy. Dlatego nigdy nie pojawia się Polsce lub na Kostaryce. Sam ten fakt, już powinien dać nam do myślenia, jak ważną rzeczą dla Jego lila jest usytuowanie ich w kulturze varnaśrama-dharmy.
Zasady kultury varnaśramy są zawsze identyczne, tu czy tam. Nie ma jednej varnaśramy dla świata materialnego, a drugiej dla duchowego. Różny może być motyw jej kultywacji (daivi kontra asura-varnaśrama), ale kultura jest ta sama. My jednak mówimy tu wyłącznie o czystej, świadomej Kryszny kulturze daivi-varnaśramy.
Osoba która twierdzi, że intonowanie Hare Kryszna nie zawiera w sobie duchowych aspektów kultury służenia, być może kiedyś dostrzeże, że ze swoimi ograniczonymi poglądami, nie ma żadnego dostępu do Kryszna-lila, które odbywa się właśnie w kulturowych ramach zorganizowanego według daivi-varnaśramy społeczeństwa i specyficznych zachowań jednostek, odpowiednio do miejsca, czasu i okoliczności, których ta kultura jest podstawą. Te naturalne, duchowe formy zachowań czterech warn i aśramów zgodnie z kala, deśa i patra, zawierają w sobie wszelkie możliwe czynności służby oddania, sprawiające Krysznie przyjemność. Wszystko się w nich mieści, czyli każda czynność duchowych zmysłów. Tam też jedzą, noszą ubrania i mają swoje zwyczaje. To wszystko zawiera się w kulturze daivi-varnaśramy.
Bhakti Vidya Purna Maharaja wyjaśnia, że varnaśrama musi być zrozumiana jako naturalne ludzkie związki w tym świecie, które naśladują kulturę i praktykę doskonałych istot w świecie duchowym. Innym słowy, varnaśrama jest kulturą, za którą podążamy, aby stać się tak doskonałymi jak ci, na duchowej platformie, którzy już nią podążają.
Maharaja mówi, że w świecie duchowym jest najczystsza forma daivi-varnaśramy, która nie dotyczy uwarunkowanej natury, ale konstytucjonalnej natury jivy. Innymi słowy, daivi-varnaśrama w świecie duchowym jest aplikowana na konstytucjonalną naturę, a tutaj na uwarunkowaną naturę. Z tego powodu, istnieją różne aspekty i etapy w których rezygnujemy z pewnym rzeczy, co świadczy o procesach zmian z uwarunkowanego stanu podążania za varnaśramą, do konstytucjonalnego stanu podążania za varnaśramą.
Maharadża podsumowuje, że musimy zawsze pamiętać, że nadrzędnym i jedynym celem varnaśramy jest wzniesienie nas z platformy uwarunkowania, na platformę transcendencji. A czynimy to poprzez zaangażowanie naszych zmysłów w te same czynności, w które angażują swoje zmysły ci na transcendentalnej platformie. Różnica jest tylko taka, że oni zawsze pamiętają o Krysznie, a my nie. Z tego względu, oni robią to w naturalny sposób, a my musimy robić to zgodnie z przepisanymi zasadami.
Innymi słowy, varnaśrama jest duchową kulturą w praktyce. Jeżeli więc sądzisz, że Kryszna stworzył kulturę varnaśramy jako coś zupełnie przeciwnego naturze jivy, to bardzo się mylisz.
Brajasundari napisał(a):
Ale kiedy ktos juz ma kontakt z bhakti, nie musi sie tak bardzo przejmować varnaśramą odnosnie swojej osoby, chociaż na ogół jej nie lekceważy ze wzgledu na dobro innych (przykład- Goswami z Vrindavan czy Haridas Thakur)
Bhakti Vidya Purna Maharadża wyjaśnia, że ktoś na platformie bhavy nie musi podążać varnaśramą w tym świecie, ponieważ już podąża za varnaśramą w świecie duchowym. Bhava oznacza, że ktoś będąc na duchowej platformie, służy na tej platformie, postępując zgodnie z kulturą świata duchowego. Służąc na Goloce, taka osoba nie mówi, "tu we Vrindavanie, robią wszystkie rzeczy w bardzo specyficzny sposób, zgodny z kulturą varnaśramy, ale ja w ogóle nie dbam o varnaśramę. Nanda Maharadża jest królem, ale to mnie w ogóle nie obchodzi i nie dotyczy. Nie jest przecież dla mnie żadnym autorytetem." Oczywiście nie. Natomiast, postępuje ona zgodnie z normami zachowań społecznych varnaśramy, gdyż jest to kultura świata duchowego, czyli służba oddania w praktyce.
Pierwszymi elementami tej kultury, na liście 64 zasad służby oddania jest szacunek dla autorytetu i służba dla niego. Stąd najpierw przyjmujemy autorytet mistrza duchowego i zaczynamy mu służyć. Podobnie jest w świecie duchowym, gdzie zawsze przyjmujemy najpierw autorytet innych bhaktów i pokornie podążamy w ich ślady starając się ich zadowolić. A cóż to innego niż duchowa kultura daivi-varnaśramy?
Warto też jeszcze raz przypomnieć to, co już uprzednio pisaliśmy, że kultura daivi-varnaśrama-dharmy zawiera już w sobie Bhagavata i Pancaratrę. Daivi-varnaśrama-dharma nie jest więc zaledwie jakimś oderwaną od służby oddania łatką dla duchowych niezguł, ale pełnoprawną kulturą życia duchowego w każdym miejscu we wszechświecie i poza nim.