Ostatnio przeczytałam wypowiedz znanego mi bhakty na jego blogu:
"Nie wierze w Boga, ani nie twierdzę że Gaudiya wajsznawizm jest "prawdą". Po prostu opisy miłosci Radhy i Kryszny bardzo mnie inspirują i chcialbym, zeby zajęły coraz wiecej miejsca w moim sercu. Chcę Im słuzyć az do śmierci, a jesli po śmierci nic nie ma, to niech tak będzie"
I wielbiciel ten nie jest gołosłowny, finansuje wydawanie ksiązek o Krysznie i rozprowadza je (nie chodzi o Divyasimhe Prabhu, prosze sie nie niepokoic

)
To bardzo ciekawe stwierdzenie, czy mozna słuzyć nie majac wiary? A może on wierzy tylko sam o tym nie wie?
Wydaje sie ze ta wypowiedz poprostu chce podkreslic jak atrakcyjne sa rozrywki Kryszny. uzekają nawet zwykłego nie zazdrosnego czlowieka