Rameśvar das napisał(a):
madhava napisał(a):
Pamiętam jak kiedyś jeden bhakta przyszedł do nas do domu i oglądając nasze Bóstwa powiedział ze popełniamy obrazę ofiarowując połówki listków Tulasi naszym Bóstwom, zastanowiło mnie i powiedziałem to Ramesvarowi, który robił tak samo i zapytał Kryszna Kszetry Prabhu co on myśli o takiej sytuacji.
Z tego co przekazał Rameśwar to Maharaja nie miał nic przeciwko, więc jak widać warto zwrócić się do kogoś kto wiec co i jak i się okaże ile to zamieszanie jest warte

Maharaj powiedział wtedy, że Krysznie najlepiej ofiarować całe i świeże liście Tulasi, ale jeśli takiej możliwości nie ma, to można ofiarować też liście Tulasi suche i skruszone.
Purnaprajna napisał(a):
(...) techniczne szczegóły nie są aż tak ważne, i że rytuał można wykonywać na różne sposoby, kiedy prawidłowa jest świadomość (Kryszny), czyli znajomość celu w jakim się go wykonuje.
Jest to dla mnie bardzo dobre wyjaśnienie

i to poniżej:
Madana napisał(a):
Zamiast dotychczasowej góry halavy powinna być góra bhoga, anna kuta, ofiarowana dla przyjemności Govardhana i Bóstw.
W opisie tej rozrywki w książce, tak właśnie to wygląda.
Myślę, że o szczegóły wielbienia Wzgórza Govardana należy zapytać Kryszna Kszetrę Prabhu. Na priva mogę przekazać adres e-mail do niego.
Maharaj wiele czasu poświęcił i poświęca na badanie źródeł czczenia Bóstw. Robi to nadal i co rusz przekazuje jakieś interesujące nowinki.
Według mnie, jeśli można zrobić coś lepiej dla Kryszny, to czemu tego nie robić?
Tak wiec jesli chodzi o te liscie trulasi:-) To ja byłem tym bhaktą ,ktory w tak bezposredni i nie ludzki sposob zaniepokoił Madhave B Prabhu.A to dla tego ze dzien wczesniej czytałem Tulsi Mahatmye ,w ktorej własnie przeczytałem ze darcie z premedytacją swierzych lisci tulsi,jest obrazą w stosunku do tulasi i Pan Vishnu sam ukara taką osobe ktora tak robi.POprostu powiedziałem ,co przeczytałem,zachecam do lektury:-) A to co odpisał w tym wzgledzi K>Kszetra maharaj wcale nie jest dla mnie potwierdzeniem na to by mozna było tak robic.A raczej powiedział iz nie ma nic złego w tym by ofiarowywac suche lub pokruszone listki,co sam czynie.gdy brak mi zielonych.
A wracając do tematu; Moj godny uwielbienia Brat duchowy -Kryszna Sambhanda Pr dzwonił do Ragunatha pr w celu wyjasnienia tego zjawiska ,na farmie,a Ten zekomo odrzekł,ze nic nie wie

na ten temat i napewnio to wyjasni.Ciekawe ze Mayamari Mataji usłyszała taki zakaz od Niego.
Uwielbiam klimaty w stylu Kryszna Kszetra Pr powiedział, Prabhupada powiedział iitd itp.POzdrawiam.