Małą recenzyjkę postanowiłam napisać
Album długo przeze mnie wyczekiwany, mała jego cząsteczka, którą wcześniej dostałam, tylko spotęgowała moje zniecierpliwienie. Aż w końcu... Dostaję bombę!! Eksplodowała w winampie, wleciała przez uszy do serca i tam widoczne są nadal skutki wybuchu. Uśmiech - pojawił się na twarzy przy pierwszym utworze. Pierwsze wrażenie podobno jest najważniejsze

Kawałek jak na początek się spodobał. Drugi słyszałam wcześniej. Jak na ten klimat, uważam, że to caaaaaałkiem niezły utwór! Nie wspominając o teledysku

Z ciekawością wsłuchiwałam się w trzecią pozycję na liście. Wpadła w ucho, tekst się spodobał - ogólne wrażenie: b. dobre. Czwórka przypominała mi trochę (może złudnie?) Vavamuffin. Nadal byłam pod wrażeniem poprzedniej piosenki. 'Govinda sound system' znałam już na pamięć, hehe;) Szósty utwór - klimat, który lubię . Na 4+ (w skali oceniania mojego liceum - czyli surowo

). Gdy słuchałam siódemki, czułam, że się mogę pod tekstem podpisać, mam jakąś słabość do tego utworu. 'God is one' - ooooj, mogłabym się rozpisać, ale powiem krótko: mój klimat. Po przesłuchaniu go, stwierdziłam, że ten kawałek przebił dwójkę. Przy następnym - można się rozkminić. Dobrze dobrana kolejność, przy słuchaniu całej płyty to dla mnie ważne, żeby nie skakać tak z klimatami. 'Droga' - raga mi nie leży zbytnio, dałabym czwórkę i plusa za tekst

Ostatni kawałek... Podobało mi się, że zachował dużo z pierwotnego utworu. Nie przepadam za remixami, ale uważam, iż ten był fajny.
Duma mnie rozpiera, że znam kogoś, kto potrafi coś takiego stworzyć
Ogółem album oceniłabym na 5 z małym minusikiem.

w mojej szkole, żeby dostać 5 trzeba mieć 95%, więc ocenka wysoka!

no i jakże szczera.
Kłaniam się i dziękuję za wspaniały twór Twego talentu muzycznego
Czekam na następny
