Nikita napisał(a):
No wiec tak: dzis rano zrobilam jak zwykle sudarshan kriye oraz medytacje i tak mniej wiecej w srodku zaczelam powtarzac cichutko mantre Hare Kryszna..i robilam to dosc dlugo...
Gdy robie medytacje to majac zamkniete oczy one kieruja sie same na punkz trzeciego oka i tam widze swiatlo i na tym sie skupiam. W trakcie powtarzania mantry Hare Kryszna zjawisko to minelo ale zaczelam czuc takie mrowienie w dloniach oraz na gorze glowy.
Milo ze sprbowalas mantry hare Kryszna.: ) Co do Twoich codzinnych praktyk, ja mialem kilka razy tak ze jak szlem do mych znajmych ze Sztuki Zycia (czyli od Twego guru) otwieralem Bhagwad Gite na chybil trafil i kilka razy otwierala sie zawsze na tym samym wersecie 4.29. Ze zacytuje.
"A są nawet tacy, którzy – aby osiągnąć trans – skłaniają się ku procesowi powstrzymywania oddechu, praktykując zatrzymanie ruchu wydechu we wdechu, a wdechu w wydechu, i tym sposobem – zatrzymawszy wszelkie oddychanie – w końcu pozostają w transie. Niektórzy z nich, poprzez zmniejszenie ilości przyjmowanego pokarmu, składaj wydech jemu samemu w ofierze."
Wersety poprzednie i pozniejsze opowaidaja o roznych sposbach iosgnecia Boga. Generalnie cala ideaa jest taka ze dla roznych osob bedzie to roznie. Ktos mioze byc brahmaczarinemm, ktos krolem, ktos bedzie poscil, ktos inny spiewal, ktos oddych, ktos medtowal itp - ale zawsze mozna podzilic to na 2 grupy- tych ktzry robia to jakby na slepo i dwa tych ktrzy robia to by zbizyc sie do Boga. Tak czy siak Gita ma to do siebie, ze zawsze zacheca by osoba zbizala sie do Boga (Kryszny, Wisznu) za pomoca jakikowiek srodkow. A sposrd roznych srodkow mowi sie ze Joga serca (bhaki joga) jest bezposrednim zbizeniem sie do Kryszny.
Nikita napisał(a):
Apropos Twego pytania o karme...otoz to bylo po wykladzie, kiedy mozna bylo zadawac pytania..i ktos zadal pytanie czy kriya i medytacja oczyszczaja z negatwynej karmy i mistrz powiedzial, ze tak. O pozytywnej karmie nie bylo wtedy mowy.
Kiedys slyszalem taka opowiesc. Szedl guru z ucznioami kolo swietego jeziorka i powiedzial ze "ten kto sie wykapie w tym jeziorku traci zla karme...."nie skonczyl a ucziowie zaczeli biec do wody zrzucajac po drodze ubrania:) wtedy on doknczyl zdanie "...traci zla karme i dobra..." i...uczniowei sie zatrzmali przestraszeni:) Zla stracic super ale co z dobra? hehe.
Odpowiedzia jaka dal mistrz byla taka ze ostetecznei zarwno dobra jak zla karma nas zwiazuja w tym swiecie. Zarowno glupota jak i madrosc obie strony medalu.